Przeprowadziliśmy z mężem dzisiaj szczerą rozmowę na temat naszych starań o dziecko. Dobrze jest mieć w nim wsparcie.
A potem pojechaliśmy na zakupy, w podobnej tematyce. “Sponsorujemy” dwójkę dzieci z mojej pracy, kupujemy im prezenty na Gwiazdkę. Udało nam się kupić dzisiaj prawie wszystko z listy życzeń. Przypadła nam w tym roku ośmiomiesięczna dziewczynka i trzyletni chłopczyk. Dziwnie było kupować takie maleńkie ubranka i zabawki dla maluchów. Przyznam szczerze, trochę było mi smutno. A małżonek się podekscytował tą wyprawą i potem pakowaniem. Dzięki temu już skończyliśmy. Prezenty gotowe do odebrania.
A tu jeszcze tyle osób do obdarowania. Dobrze, że zaczęliśmy wcześnie.
W domu taki bałagan i tyle do sprzątania. A ja nie zrobiłam dzisiaj nic w tym kierunku. Jakoś zupełnie nie mam do tego energii…
Świątecznie
Listopad 22, 2009 Autor: paniwincyntynowicz
o! świetny pomysł! a ja sama nie wiem, kogo mogłabym obdarować, pewnie zbyt leniwa jestem…
i spokojnie, na wszystko przyjdzie czas.